Myślę, że jeśli mnie znasz, to raczej nie przyszłoby Ci do głowy, że napisałem książkę dla dzieci. Cóż, dla mnie samego to też było pewne zaskoczenie :) Ale zachęcony pozytywnymi reakcjami innych i wsparciem mojej żony postanowiłem spróbować. I tak – z pomocą ilustratorki Martyny Jażdżejewskiej – wydałem swoją pierwszą książeczkę.
Stary bóbr pisze książkę dla dzieci
Dodano:
To opowieść o dwóch bobrach – młodym i starym – którzy mają zupełnie inne podejście do budowania schronienia. Młody bóbr uczy się w praktyce, popełnia błędy, ale stopniowo nabiera wprawy. Stary bóbr natomiast dąży do perfekcji – długo planuje i przygotowuje się do pracy, lecz przez to nie kończy swojego żeremia na czas.
Ta książka pokazuje, że:
- błędy to naturalna część procesu,
- perfekcjonizm potrafi być zgubny,
- praktyka czyni mistrza.
Wierzę, że spodoba się dzieciom, bo rymowana forma sprawia, że łatwo ją zapamiętują i chętnie słuchają. Ale mam przeczucie, że dorośli też znajdą w niej coś dla siebie ;) Nie ma tu moralizowania – to po prostu historia, która naturalnie przekazuje ważne wartości.
Jeśli masz ochotę ją kupić, znajdziesz ją tutaj: dobrzebobrze.pl.
Wielu ludzi po lekturze tej książki mówiło z uśmiechem: „Jestem starym bobrem”. No cóż… ja też jestem starym bobrem, który codziennie walczy o to, by być choć trochę jak ten młody. Ta książka jest tego dowodem – bo gdybym chciał dopracować ją do perfekcji, pewnie nigdy bym jej nie skończył. Zrobiłem wystarczająco dobrze – i dzięki temu w ogóle powstała.
Końcową myśl z książki powtarzałem sobie jak mantrę przy każdej decyzji. Pomogło mi to ją ukończyć:
Pamiętaj więc o tym, mój mały bobrze:
nie idealnie – wystarczy dobrze.
Oficjalnie to książka dla dzieci, ale podejrzewam, że dorośli, czytając ją swoim pociechom, skorzystają z niej nawet bardziej :)